czwartek, 16 lutego 2012

Prolog .

Nareszcie wakacje! Wstałam powoli z łóżka i udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się . Zrobiłam lekki makijaż , uczesałam włosy i zeszłam do kuchni . Rodziców nie było, więc zrobiłam sobie płatki i zjadłam je ze smakiem. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stała Cat.
- Hej mała. - przywitałam się.
- Hej kochana. - odparła i przytuliłyśmy się.
- Wejdź. - zaprosiłam ją do środka. - Co cię do mnie sprowadza?
- Nie uwierzysz co się stało! - powiedziała.
- No nie uwierzę. Oświecisz mnie? - zapytałam.
- THE WANTED MAJĄ U NAS KONCERT!!! - wrzasnęła.
- Ee.. Aaa... Yy.. - zacięłam się.
- No co?
- Idziesz?
- No, ale nie sama. - powiedziała. W tym momencie spojrzała na mnie.
- O niee.. niee.. w życiu.. nie.. - oddalałam się od niej.
- Prrrroooszęęę... - powiedziała i zrobiła oczka "a'la mój pies gdy chce iść ze mną na dwór".
- Cat. Mi się nie chce.
- Mi się też dużo rzeczy nie chce.
- Kiedy ten koncert?
- Jutro.
- JUŻ?! I ty mi dopiero teraz o tym mówisz?! - krzyknęłam.
- Dzisiaj się dowiedziałam. Musimy się przygotować.
- No raczej. - powiedziałam.
- To ja tylko cię chciałam powiadomić. Idę znaleźć jakieś ciuchy. Paa! - powiedziała i od razu wyszła. Cała Cat. Westchnęłam i poszłam do siebie. Włączyłam laptopa i weszłam na twittera. Dałam tweeta.
" Koncert z @catvalentine . ; * "
Posiedziałam jeszcze troszkę i zaczęłam się nudzić. Nagle wpadłam na świetny pomysł. Założę bloga. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Po 5 minutach wszystko było gotowe. Dodałam pierwszego posta.
" Hejka . Jestem Victoria , ale mówcie mi Tori . Mam 17 lat i będzie to blog o moim życiu . Będę tutaj dodawała posty , które będą związane z dniem i co w tym dniu przeżyłam . Zapraszam . : * . " .
Popisałam z przyjaciółmi i wyłączyłam komputer. Wstałam i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic i wskoczyłam w swoją sexi piżamkę. Poszłam do pokoju i położyłam się do łóżka. Po paru chwilach zasnęłam.



*



No i jest prolog .! XD .
Zapraszam do czytania < 3 .
Liczę na komentarze .
Czytasz = komentujesz . Wiem , że dziwna metoda , ale chcę wiedzieć , że mam dla kogo pisać to opowiadanie .

Pozdrawiam .
Neesli ; * . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz